niedziela, 25 stycznia 2015

blog... a właściwie po co to komu?

pamiętam  czasy fotka.pl,  gadu gadu i blogowania.
jakies kilka late temu blogowałam,nawet nie wiem jaki miał tytuł  i co s z nim stało. Może  go usunęłam, a może  dalej krąży  po sieci. Wtedy blog traktowało s jako pamiętnik, jako miejsce gdzie można s pochwalić swoimi przeżyciami, zamieścić zdjęcia. Zarazilam blogowaniem mojego tatę, on bloguje do tej pory.
Pojawila s nasza klasa a później facebook i przestałam prowadzić  blog.
teraz wracam. jaki jest mój cel prowadzenia bloga?  Szczerze to sama do końca nie wiem.
Na tą  chwilę  potrzebuję przelać gdzieś swoje myśli. A że łatwiej się pisze na tel niż na kartce papieru to założyłam bloga. Hmmm może mam cichą nadzieję że się jakoś rozkręci,  że ktoś będzie czytać.

Już przy zakładaniu bloga czlowiek może sobie uświadomić jaką ma dużą konkurencję. Już mu rzucają pierwsze kłody. Przy nazwie adresu, co chwilę wyskakuje komunikat że adres ten juz istnieje.Zastanawiam sie jak tu mieć nazwę taką jaką s chce jak juz ktoś tą nazwę zajął.
zabrałam pierwsze lepsze słowo które zobaczylam na butelce i tak powstała nazwa adresu.

Od jakiegoś czasu czytam niektóre blogi, obserwuję. Widać kto pisze z pasją a dla kogo to sposób na życie.

Piszę z telefonu, piszę to co myślę, piszę to co wiem z obserwacji,z rozmów. ..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz