niedziela, 1 lutego 2015

Blogerzy w Kambodży - i po co ta afera?

Blogerzy modowi,łzy,rozpacz, akcja ze zdjęciami.wszystku w linku poniżej
http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/eksperyment-pelen-lez-blogerzy-piszacy-o-modzie-w-fabryce-ubran-w-kambodzy,511023.html

Nie wiem o co ta cała afera bo przecież nie od dziś wiadomo że ludzie pracują tam za marne pieniądze w ciężkich warunkach ale też nie od dziś wiadomo ze w Afryce nie ma wody.To co na znak protestu mam ją przestać pić albo zbierać wodę i wysyłać do Afryki.
I tak się nic nie zmieni, ludzie dalej będą kupować markowe rzeczy a blogerzy będą o nich pisać, cieszyć s z każdej rzeczy jaką dostaną do testowania i będą chodzić na pokazy mody.Nawet jakby na metkach było napisane że szyte w nieludzkich warunkach i tak ludzie by kupowali.

Owszem dobrze że informują bo trzeba wiedzieć co się na świecie dzieje ale nie przesadzajmy.

Taka karma oni sie urodzili tam i musza pracować w takich a nie innych warunkach.
 Polska przeciez tez nie jest dla wszystkim krajem miodem i mlekiem płynącym.Ludzie pracują za małe pieniądze i ledwo wiążą koniec z końcem.
Na nic wasze łzy i oburzenia,koncerny odzieżowe za dużo by straciły rezygnując z taniej siły roboczej.A pomyślcie skoro teraz jest taka dużo różnica między zarobkami osób szyjacych a ceną rzeczy w sklepie ,to ile by musialy kosztować  ubrania jakby więcej płacili za produkcję.
Tyle jest dobrego do zrobienia na własnym podwórku,lepiej zacznijmy ulepszać swoje najbliższe otoczenie a nie odległy od nas swiat ktory i tak nie ulepszymy. NIE UDAWAJMY ŻE NAS TAK BARDZO BOLI TO W JAKICH WARUNKACH ZOSTALY WYPRODUKOWANE NOSZONE PRZEZ NAS UBRANIA. Zwłaszcza teraz po wyprzedażach  kiedy nasze szafy sie uginają od ubrań wyprodukowanych miedzy innymi w Kambodży. Taka kolej rzeczy,taka karma.